Przejdź do treści
Cera

Gdzie nakładać bronzer, róż i rozświetlacz: mapa twarzy

Bronzer tam, gdzie cień, róż na szczyty policzków, rozświetlacz tam, gdzie skóra odbija światło. Zobacz, jak rozłożyć je na twarzy, żeby miejsca się nie

Gdzie nakładać bronzer, róż i rozświetlacz: mapa twarzy

Gdzie dokładnie nakładać bronzer, róż i rozświetlacz na twarzy?

Zacznij od zasady, która porządkuje całą mapę twarzy: bronzer tam, gdzie naturalnie pada cień, róż na szczyty policzków, rozświetlacz tam, gdzie skóra naturalnie odbija światło. Trzymaj się tej osi, a nie pomylisz miejsc.

Bronzer prowadź wzdłuż kości policzkowych, od ucha w kierunku ust, żeby uzyskać efekt cienia. Na okrągłej twarzy zatrzymaj pędzel w dwóch trzecich drogi i dołóż kosmetyk na skronie i linię żuchwy, żeby optycznie ją wysmuklić i wydłużyć. Przy twarzy kwadratowej i prostokątnej nakładaj go na boki czoła, pod kości policzkowe i na żuchwę, żeby złagodzić rysy.

Przy twarzy w kształcie serca i trójkątnej nałóż bronzer przy linii włosów, pod spiczastą brodą i na żuchwie, żeby optycznie zmniejszyć czoło. Efekt naturalnej opalenizny uzyskasz, podkreślając kości policzkowe, czoło, nos i brodę, czyli partie, które opalają się najszybciej. Boki nosa to trik na jego optyczne wyszczuplenie, zwłaszcza w duecie z korektorem lub rozświetlaczem.

Róż nałóż na wypukłe części policzków, które znajdziesz po uśmiechnięciu się, i przeciągnij pigment w kierunku skroni. Na okrągłej twarzy poprowadź go na skos, tuż nad bronzerem.

Rozświetlacz zostaw na koniec, w minimalnej ilości. Sięgnij punktowo na szczyt kości policzkowej, grzbiet nosa, łuk kupidyna i pod łuk brwiowy, małym precyzyjnym pędzlem albo opuszkami palców. Na okrągłej twarzy omiń środek policzka.

Czy najpierw nakładać bronzer, czy róż?

Kolejność ma znaczenie, bo każdy z trzech kosmetyków zajmuje inne miejsce na twarzy. Zacznij od bronzera, bo pokrywa największą powierzchnię i ma najciemniejszy odcień. Potem róż, na końcu rozświetlacz, w minimalnej ilości.

Bronzer nakładaj szerokim pędzlem ruchem przypominającym literę E albo cyfrę trzy. Prowadź go od linii włosów na czole, przez kości policzkowe, aż do linii żuchwy. Na okrągłej twarzy zatrzymaj pędzel w dwóch trzecich drogi od ucha w kierunku ust. Przy twarzy kwadratowej dołóż boki czoła, a przy sercowatej linię włosów i żuchwę pod spiczastą brodą.

Róż kładź na wypukłe części policzków, które znajdziesz po uśmiechnięciu się. Rozprowadzaj go pędzlem o ściętym włosiu w stronę skroni. Wybierz odcień zbliżony do naturalnego rumieńca. Na okrągłej twarzy poprowadź go na skos, tuż nad bronzerem, żeby ją wysmuklić.

Rozświetlacz nakładaj punktowo małym pędzlem albo opuszkami palców. Szczyty kości policzkowych, grzbiet nosa, łuk kupidyna i miejsce pod łukiem brwiowym. Wybierz odcień jaśniejszy od cery. Na okrągłej twarzy nie kładź go na środku policzka, bo pogrubi twarz zamiast ją podkreślić.

Trzymaj się zasady: bronzer tam, gdzie naturalnie pada cień, róż na szczyty policzków, rozświetlacz tam, gdzie skóra odbija światło. Przy pierwszym podejściu nałóż wszystko na sucho, bo ta metoda nie wymaga wprawy i wybacza więcej niż kremowe formuły.

Gdzie nałożyć bronzer, żeby optycznie wyszczuplić twarz?

Bronzer działa jak cień, więc nakładasz go tam, gdzie twarz naturalnie się zacienia. Kości policzkowe to punkt wyjścia: przyłóż pędzel przy uchu i przeciągnij go w stronę ust, zatrzymując się mniej więcej w dwóch trzecich drogi. Powstaje pas cienia, który policzek optycznie odsuwa w głąb, a twarz zyskuje wymiar.

Ten sam kosmetyk ociepli skórę i stworzy efekt naturalnej opalenizny. Sięgnij wtedy po niego na kości policzkowe, czoło, nos i brodę, czyli partie, które słońce łapie pierwsze. Ruch prowadź szerokim pędzlem po linii włosów, przez kości policzkowe, aż do żuchwy, jakbyś pisała literę E.

Boki nosa to osobny trik. Cienki pas bronzera wzdłuż grzbietu, w duecie z korektorem albo rozświetlaczem, optycznie zwęża nos. Jeśli zależy ci na wymodelowaniu owalu, dołóż kosmetyk na linię żuchwy i szczęki oraz wzdłuż linii włosów na czole.

Kształt twarzy zmienia kierunek pędzla. Przy okrągłej twarzy prowadź bronzer nieco poniżej kości policzkowej, od ucha w stronę ust, i dołóż go na skronie oraz żuchwę. Przy twarzy kwadratowej i prostokątnej służy cień na bokach czoła, pod kośćmi policzkowymi i na żuchwie. Przy twarzy w kształcie serca i trójkątnej skup się na linii włosów i pod spiczastą brodą, żeby zmniejszyć czoło.

Wybierz odcień o dwa tony ciemniejszy od karnacji. Zbyt ciemny zostawi smugę zamiast cienia. Kontur na sucho jest łatwiejszy i sprawdzi się przy cerze trądzikowej, mieszanej i skłonnej do przetłuszczania.

A close-up shot of a woman applying makeup with a brush.
Fot. Alex Reedson

Jak dopasować miejsca nakładania do kształtu twarzy?

Zacznij od kształtu twarzy, bo od niego zależy, gdzie sięgniesz pędzlem. Przy twarzy okrągłej bronzer idzie na skronie, pod kości policzkowe i na linię żuchwy, żeby optycznie ją wysmuklić i wydłużyć.

Róż na okrągłej twarzy prowadź na skos, tuż nad bronzerem. Rozświetlacz zostaw na szczycie kości policzkowej i pod łukiem brwiowym, nigdy na środku policzka, bo tam zaokrąglisz twarz jeszcze bardziej.

Przy twarzy kwadratowej i prostokątnej nakładaj bronzer na boki czoła, pod kości policzkowe i na linię żuchwy. Krótsze, łagodniejsze ruchy zmiękczą kąt, którego chcesz uniknąć.

Przy twarzy w kształcie serca i trójkątnej skup się na czole. Bronzer przy linii włosów, pod spiczastą brodą i na żuchwie zmniejszy czoło optycznie i wyrówna proporcje.

Na koniec sama aplikacja. Bronzer nakładaj szerokim pędzlem ruchem w kształcie litery E: od linii włosów na czole, przez kości policzkowe, aż do żuchwy. Na okrągłej twarzy prowadź pędzel od ucha w kierunku ust i zatrzymaj się w dwóch trzecich drogi.

Róż najlepiej wychodzi na uśmiechniętych jabłuszkach policzków, czyli tam, gdzie skóra naturalnie się czerwieni. Rozprowadź go pędzlem o ściętym włosiu w kierunku skroni.

Rozświetlacz nakładaj punktowo, małym pędzlem albo opuszkami palców, na kości policzkowe, grzbiet nosa i łuk kupidyna. Trzymaj go w minimalnej ilości, bo tu każda przesada jest widoczna.

Czym nakładać bronzer, róż i rozświetlacz, żeby krawędzie zniknęły w skórze?

Zacznij od pędzli, bo od nich zależy, czy krawędzie znikną. Do bronzera sięgnij po szeroki, puszysty pędzel, który rozłoży pigment na większej powierzchni, zanim zdąży osiąść w jednym miejscu. Do różu wybierz pędzel o ściętym włosiu, bo takim łatwiej poprowadzić kolor w kierunku skroni.

Rozświetlacz zostaw na koniec i użyj osobnego pędzla. Mały, precyzyjny pędzel sprawdzi się przy grzbiecie nosa i łuku kupidyna, a opuszki palców sprawdzą się przy szczycie kości policzkowej, gdzie chcesz wtopić drobinkę w skórę, a nie położyć ją płasko na wierzchu.

Pędzel z syntetycznym włosiem łatwiej umyć niż naturalny, więc jeśli jeden pędzel ma obsłużyć i róż, i bronzer, lepiej wybierz właśnie taki. Kolor z poprzedniego kosmetyku zostaje we włosiu i przy jasnym odcieniu różu potrafi pojawić się na policzku jako obcy, ciemniejszy ślad.

Zanim dotkniesz twarzy, strzepnij nadmiar. Uderz pędzlem o grzbiet dłoni albo przeciągnij po wierzchu dłoni, aż pigment przestanie się sypać. To jedna czynność, która ratuje najwięcej makijaży, bo bronzer nałożony z pełnym włosiem od razu tworzy smugę, której potem nie da się rozetrzeć bez zabrania podkładu.

Zachowaj kolejność: bronzer, róż, rozświetlacz. Bronzer zajmuje największą powierzchnię i nakładasz go w większej ilości, róż dokładasz delikatnie, a rozświetlacz w minimalnej ilości na samym końcu.

Rękę prowadź lekkim ruchem, bez docisku. Docisk zostaw na moment, gdy pigment nie chce się przenieść; wtedy zamiast mocniej przyciskać, sięgnij po kosmetyk jeszcze raz. Trzy cienkie warstwy rozłożone pędzlem wyglądają na skórze inaczej niż jedna gruba, którą próbujesz rozetrzeć na siłę.

Na koniec sprawdź krawędzie przy oknie. Obróć twarz w bok i popatrz na linię żuchwy oraz skroń, bo tam najczęściej zostaje ciemniejsza granica, której nie widać przy lustrze w łazience.