Jaki podkład można nazwać naturalnym i czego w nim nie znajdziesz?
Podkład naturalny do twarzy to taki, który nie zawiera olejów mineralnych, pochodnych ropy naftowej, silikonów, parafiny, parabenów ani sztucznych barwników i zapachów. Nie ma w nich także silnych detergentów pianotwórczych, substancji myjących, które nadają kosmetykowi pianę, jak SLS i SLES, ani tak zwanych PEG-ów, związków stosowanych w kosmetykach jako nośniki innych składników. Takie podkłady składają się zwykle w 90 do 98 procentach ze składników pochodzenia naturalnego.
Uważaj na jedno: podkład naturalny i podkład mineralny to nie to samo. Naturalny opiera się głównie na naturalnych składnikach roślinnych, mineralnych i czasem zwierzęcych, a mineralny to jego szczególny rodzaj, zbudowany niemal wyłącznie z minerałów. Przykład z rankingu Elle: podkład mineralny Annabelle Minerals zawiera tylko cztery minerały: dwutlenek tytanu, mikę, tlenek żelaza i tlenek cynku. Tlenek cynku działa antybakteryjnie, co może wpływać na szybsze gojenie się wyprysków.
Naturalne formuły często mają oleje roślinne, ekstrakty ziołowe, witaminy i minerały, a nie zawierają syntetycznych zapachów, silikonów, parabenów ani talku. Bywają hipoalergiczne i przebadane dermatologicznie, dlatego sprawdzają się przy skórze wrażliwej. Certyfikowane kosmetyki naturalne dają krycie bez silikonów i mikroplastiku.
Przy wyborze sprawdź dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest stopień krycia podkładu: naturalne podkłady zwykle kryją słabiej, bo często są bliżej lekkich kremów BB. Drugą z nich jest cera: przy tłustej wybierz formułę matującą, przy mieszanej podkład, który ogranicza błyszczenie w strefie T. Odcień testuj na linii żuchwy w świetle dziennym.
Jak dobrać formułę naturalnego podkładu do typu cery?
Zacznij od tego, jak twoja skóra zachowuje się w ciągu dnia, bo formuła ma odpowiadać na to zachowanie, a nie na nazwę z opakowania. Przy cerze tłustej i mieszanej sięgaj po podkład matujący, który ogranicza błyszczenie w strefie T. Przy cerze suchej lepiej sprawdzi się podkład nawilżający, z olejkami i ekstraktami roślinnymi.
Jeśli skóra reaguje na kosmetyki, wybieraj formułę hipoalergiczną i przebadaną dermatologicznie. Naturalne podkłady często takie są, dlatego sprawdzają się przy skórze wrażliwej.
Osobno potraktuj krycie. Naturalne podkłady zwykle kryją słabiej, bo bywają bliżej lekkich kremów koloryzujących, czyli produktów, które delikatnie wyrównują koloryt skóry zamiast maskować wszystko. Jeśli chcesz ukryć pojedyncze niedoskonałości skóry, dołóż korektor punktowo, a podkład zostaw cienko.
Nie zakładaj z góry, że naturalna formuła musi być nietrwała. Marki eko stale ulepszają składy, żeby dłużej się utrzymywały i lepiej maskowały niedoskonałości, więc opinia o słabszym kryciu bywa nieaktualna.
Postać też ma znaczenie. Fluid sprawdzi się na co dzień, sypki puder mineralny stapia się ze skórą po nałożeniu, a kompakt wygodnie nosić do poprawek w ciągu dnia.
Odcień sprawdzaj na linii żuchwy w świetle dziennym, nie na ręce ani w sztucznym świetle. Zobaczysz wtedy, jak kolor dopasowuje się do kolorytu skóry, a nie jak wygląda na skrawku dłoni.
Jak sprawdzić odcień, żeby podkład zniknął na skórze?
Odcień sprawdzaj na linii żuchwy, nie na nadgarstku ani na wewnętrznej stronie ręki. Skóra w tych miejscach ma inną barwę niż twarz, więc dopasowanie na próżno cię zmyli. Podejdź z lusterkiem do okna i przyłóż próbkę wzdłuż krawędzi żuchwy. Patrz, czy smuga zlewa się z szyją, czy odcina się jaśniejszym pasem.
Krycie dobierz do tego, co chcesz zostawić widoczne. Jeśli próbujesz zamalować każde zaczerwienienie, warstwa gęstnieje i twarz traci rysy. Naturalny podkład mineralny Annabelle Minerals składa się tylko z czterech minerałów: dwutlenku tytanu, miki, tlenku żelaza i tlenku cynku, więc krycie budujesz kolejnymi cienkimi warstwami, a nie jedną grubą. Zacznij od środka twarzy i rozprowadzaj na zewnątrz.
Naturalne podkłady zwykle mają niższy poziom krycia, bo często są bliżej lekkich kremów BB, czyli kremów koloryzujących, które wyrównują koloryt przy minimalnym zakryciu. To nie wada, tylko inny efekt: skóra wygląda jak skóra, a piegi zostają na miejscu. Jeśli zależy ci na mocniejszym zakryciu niedoskonałości skóry, marki eko ulepszają formuły, żeby były trwalsze i lepiej maskowały wypryski, jak podaje Elle.pl.
Formę dopasuj do pory dnia. Fluid nakładasz rano pędzlem, sypki minerał wklepujesz dla rozświetlającego wykończenia, a kompakt zmineralizowany trzymasz w torebce na poprawki po południu. Tlenek cynku działa antybakteryjnie, co może wpływać na szybsze gojenie się wyprysków. Przy cerze tłustej sięgnij po formułę matującą, przy suchej po nawilżającą z olejkami i ekstraktami roślinnymi.
Na koniec sprawdź granicę przy żuchwie w świetle dziennym. Jeśli widać krawędź, rozetrzyj ją jeszcze raz, aż zniknie.

Czego nie zrobi naturalny podkład i jak to obejść?
Naturalny podkład zwykle kryje słabiej niż drogeryjny. Wizaz.pl tłumaczy to wprost: takie formuły są bliżej lekkich kremów BB, czyli kremów koloryzujących, które wyrównują koloryt, ale nie zamalują twarzy jak maska. Jeśli zależy ci na mocniejszym ukryciu przebarwień, licz się z tym, że jedna warstwa nie wystarczy.
Drugi zarzut to trwałość. Elle.pl pisze, że naturalne podkłady uchodzą za mniej trwałe od drogeryjnych, ale marki eko stale ulepszają formuły, żeby lepiej maskowały niedoskonałości. Trwałość zależy tu od cery i pory dnia, nie od samego napisu „naturalny” na opakowaniu.
Trzecia różnica to cena. Wizaz.pl podaje, że naturalne podkłady są droższe od zwykłych, głównie przez łagodne i starannie dobrane składniki, a w rankingu tego serwisu ich ceny wahają się od 19 do 180 zł. Rozrzut jest duży, więc wysoka cena nie zawsze idzie w parze z lepszym kryciem.
Co z tym zrobić? Sięgnij po podkład mineralny, czyli szczególny rodzaj podkładu naturalnego opartego niemal wyłącznie na minerałach. Takie podkłady składają się z tlenku cynku i dwutlenku tytanu, a tlenek cynku działa antybakteryjnie, co może wpływać na szybsze gojenie się wyprysków.
Przy cerze tłustej wybierz formułę matującą, przy suchej podkład nawilżający. Odcień sprawdź na linii żuchwy w świetle dziennym. Jeśli krycie nadal jest za małe, dołóż korektor punktowo, zamiast nakładać kolejną warstwę podkładu na całą twarz.



