Jak wybrać bazę do rodzaju cery?
Zacznij od pytania, co ma się stać z twoją cerą po nałożeniu bazy. Dobra baza pod makijaż to taka, która odpowiada na jedną, konkretną potrzebę twojej skóry. Przy cerze tłustej lub mieszanej dobrze sprawdzają się bazy matujące i wygładzające, bo pochłaniają nadmiar sebum i pomagają utrzymać mat w strefie T. Cera sucha dobrze współpracuje z bazami nawilżającymi i rozświetlającymi, które nawilżają skórę i regulują produkcję sebum w ciągu dnia.
Jeśli dokuczają ci rozszerzone pory i zmarszczki, sięgnij po bazę wygładzającą. Sprawia, że stają się mniej widoczne, a skóra zyskuje równe płótno pod makijaż. Bazy silikonowe też wygładzają cerę i zmniejszają widoczność porów.
Zaczerwienienia i nierówny koloryt neutralizuje baza zielona, czyli baza kryjąca. Działa optycznie, więc nie musisz dokładać kolejnej warstwy podkładu. Jeśli szukasz jednego produktu na kilka potrzeb, wybierz bazę wielozadaniową, która łączy pielęgnację, rozświetlenie i przygotowanie skóry pod makijaż.
Bazę nakładaj oszczędnie: ziarnko grochu wystarczy na całą twarz. Nadmiar zbierze się w załamaniach i sprawi, że podkład będzie się ważyć. Wklepuj ją opuszkami palców tam, gdzie pory są największe, a na resztę twarzy rozetrzyj cienką warstwą. Możesz też użyć gąbeczki, tak jak przy podkładzie.
Baza poprawia przyczepność podkładu i ogranicza jego ścieranie oraz znikanie w ciągu dnia. Tworzy cienką warstwę między pielęgnacją a produktami kolorowymi, więc podkład nie ma bezpośredniego kontaktu ze skórą i dłużej się utrzymuje. Sięgnij po wersję z filtrem, jeśli chcesz dołożyć ochronę przed słońcem, bo baza pod makijaż z SPF łączy przygotowanie skóry z ochroną. Pamiętaj, że nawet dobrze dobrana baza nie zastąpi pielęgnacji i dopasowanego podkładu.

Co zrobić, żeby baza zmniejszyła widoczność porów i zmarszczek?
Baza wygładzająca działa tylko wtedy, gdy trafi cienką warstwą dokładnie tam, gdzie pory są największe. Zacznij od nosa, policzków przy nosie i czoła. Wklepuj produkt opuszkami palców, tak jakbyś wciskała go w skórę, a nie rozsmarowywała po powierzchni.
Resztę twarzy przeciągnij cienką warstwą, żeby nie zostawić granicy między strefami. Kiedy skóra przestanie się błyszczeć, możesz nakładać podkład.
Ilość ma większe znaczenie niż marka. Bazy nie nakłada się jak kremu, ziarnko wielkości grochu wystarczy na całą twarz. Nadmiar zbierze się w załamaniach przy nosie i wokół ust, a podkład zacznie się tam ważyć po kilku godzinach.
Jeśli po nałożeniu czujesz, że twarz jest lepka, to znak, że warstwa jest za gruba. Zdejmij nadmiar gąbeczką i spróbuj jeszcze raz z mniejszą ilością.
Bazy silikonowe wygładzają cerę i zmniejszają widoczność porów, a bazy o działaniu rozmywającym retuszują skórę optycznie. Efekt zależy od tego, co masz pod spodem. Nawet dobrze dobrana baza nie zastąpi pielęgnacji i podkładu dopasowanego do cery. Jeśli skóra jest sucha, wygładzanie bez nawilżenia da odwrotny skutek: podkład osiądzie na suchych skórkach i podkreśli to, co miało ukryć.
Przy cerze tłustej lub mieszanej wybierz bazę matującą i wygładzającą, bo pochłania nadmiar sebum i utrzymuje mat w strefie T. Przy cerze suchej postaw na bazę nawilżającą lub rozświetlającą. Zanim kupisz kolejny produkt, zrób sobie test bazy pod makijaż i sprawdź w świetle dziennym, czy po nałożeniu bazy skóra wygląda jak skóra, a pory są mniej widoczne. Jeśli tak, dopiero wtedy sięgnij po podkład.
Jak nałożyć bazę, żeby podkład się nie ważył?
Bazę nakładasz po pielęgnacji i przed podkładem. Tworzy na skórze cienką warstwę pośrednią między kremem a produktami kolorowymi, więc cera jest lepiej przygotowana na podkład. Podkład leży wtedy na bazie, a nie bezpośrednio na skórze, i dlatego dłużej się utrzymuje.
Odczekaj chwilę, aż baza przestanie się kleić. Jeśli nałożysz podkład od razu, wszystko zacznie się ślizgać.
Ilość to częsty błąd. Bazy nie nakłada się jak kremu: ziarnko grochu wystarczy na całą twarz.
Nadmiar zbierze się w załamaniach i sprawi, że podkład będzie się ważyć. Wklepuj ją opuszkami palców tam, gdzie pory są największe, czyli na skrzydełkach nosa i wokół policzków, a na resztę twarzy rozetrzyj cienką warstwą. Możesz też użyć gąbeczki, tak jak przy podkładzie. Patrz na skórę pod światłem z okna: jeśli widzisz smugę, rozetrzyj ją jeszcze raz.
Rodzaj bazy dobierz do cery, bo od tego zależy, czy podkład przetrwa dzień. Przy cerze tłustej lub mieszanej sięgnij po bazę matującą, która pochłania nadmiar sebum i pomaga utrzymać mat w strefie T. Cera sucha dobrze współpracuje z bazą nawilżającą lub rozświetlającą.
Jeśli zmagasz się z zaczerwienieniami, zielona baza optycznie je neutralizuje i wyrównuje koloryt. Bazy silikonowe wygładzają cerę i zmniejszają widoczność porów.
Nie licz, że sama baza załatwi wszystko. Żadna baza nie zastąpi odpowiednio dobranej pielęgnacji i dobrze dopasowanego podkładu. Baza utrwala makijaż i pielęgnuje skórę, ale efekt zależy od tego, co pod nią położysz. Przy następnym makijażu sprawdź jedną rzecz: nałóż bazę cieńszą warstwą niż zwykle, odczekaj, aż przestanie się kleić, i dopiero wtedy sięgnij po podkład.
Po czym poznać, że baza jest źle dobrana?
Zła baza zdradza się dopiero po kilku godzinach. Podkład zaczyna się ważyć, zbiera się w załamaniach i zamiast równej warstwy robi się placek. Powód zwykle jest jeden: nałożyłaś za dużo. Bazy nie traktuj jak kremu, ziarnko grochu wystarczy na całą twarz, a nadmiar osadza się tam, gdzie skóra się rusza, i rozjeżdża podkład.
Drugi sygnał widać od razu podczas nakładania. Jeśli baza jest źle dobrana do cery, podkład zamiast się rozprowadzać, ślizga się albo od razu wchodzi w pory. Przy cerze tłustej lub mieszanej sięgaj po bazę matującą i wygładzającą, która pochłania nadmiar sebum i trzyma mat w strefie T. Cera sucha lepiej współpracuje z bazą nawilżającą i rozświetlającą, bo matująca podkreśli każde suche skrawki naskórka.
Trzeci test to kolor. Zielona baza neutralizuje zaczerwienienia i wyrównuje koloryt, ale nałożona na całą twarz potrafi dać efekt, którego nie przykryje podkład. Wtedy zamiast wygładzenia masz maskę. Sprawdź też, czy baza nie zatyka porów i nie osadza się w zmarszczkach, bo to częsty zarzut wobec silikonowych wersji, które zbyt grubo kładziesz na skórę.
Pamiętaj, że nawet dobrze dobrana baza nie zastąpi pielęgnacji i dopasowanego podkładu. Jeśli po zmianie bazy makijaż nadal się waży, problem siedzi w kremie albo w samym podkładzie, nie w bazie. Zacznij od zmniejszenia ilości i wklepania jej opuszkami tam, gdzie pory są największe, a resztę twarzy przeciągnij cienką warstwą.



