Przejdź do treści
Usta

Jak konturować usta: kolejność, kolory i najczęstsze błędy

Konturówka na suchych ustach rysuje postrzępiony ślad. Zobacz, jak przygotować usta i poprowadzić kontur, żeby linia zlała się ze skórą, a szminka nie zbierała

Jak konturować usta: kolejność, kolory i najczęstsze błędy

Jak przygotować usta, żeby konturówka nie podkreślała suchych skórek?

Suchych ust nie da się uratować konturówką. Kredka wchodzi wtedy w każdą nierówność i zamiast linii rysuje postrzępiony ślad, a szminka zbiera się przy skórkach. Dlatego dobre konturowanie zaczyna się, zanim w ogóle sięgniesz po kredkę. Zacznij od delikatnego peelingu, a potem nałóż balsam i poczekaj, aż wsiąknie. Gładka powierzchnia to podstawa makijażu, który wygląda jak skóra, a nie jak warstwa na skórze.

Typ cery zmienia tylko tyle, że inaczej dobierasz peeling. Przy skórze tłustej wybierz drobniejszy, żeby nie podrażnić warg, a przy suchej ogranicz się do miękkiego ścierania raz w tygodniu. Jeśli usta pękają albo pieką, odpuść makijaż i zajmij się ich regeneracją. To nie jest porada medyczna, przy uporczywych zmianach idź do dermatologa.

Balsam nakładaj cienko i zostaw na chwilę. Jeśli przed konturowaniem zostanie na wargach tłusty film, kredka będzie się ślizgać i rozmaże się w kącikach. Zbierz nadmiar opuszkiem palca albo chusteczką, dopiero potem sięgaj po konturówkę. Ten jeden ruch ratuje cały obrys.

Kolejność ma znaczenie: peeling, balsam, nadmiar zbierasz, kontur, szminka. Nie odwracaj tego, bo kredka położona na balsam zniknie po pierwszym dotknięciu ust.

Przygotowanie cery to mało efektowny krok w całym konturowaniu i jednocześnie ten, który najczęściej decyduje o efekcie. Zanim zaczniesz obrysowywać łuk kupidyna, sprawdź opuszkiem palca, czy warga jest gładka. Jeśli wyczuwasz nierówność, wróć do balsamu.

Od czego zacząć rysowanie konturu, żeby kształt wyszedł równy?

Kontur rysowany od kącików zwykle kończy się tym, że usta wyglądają na węższe, niż są, dlatego kolejność ma znaczenie. Zacznij od łuku kupidyna, potem przejdź do dolnej wargi i kącików. Kiedy usta są suche, kredka zamiast prowadzić się po skórze, podskakuje i zostawia nierówną kreskę, dlatego dobre konturowanie zaczyna się jeszcze przed sięgnięciem po kredkę. Zrób delikatny peeling i nałóż balsam, żeby kredka prowadziła się równo.

Zamiast ciągnąć jedną linię od razu, postaw punkty orientacyjne. Kształt ust zaznacz, stawiając literę X na łuku kupidyna oraz punkty na środku dolnej wargi i w kącikach. Dopiero potem połącz je krótkimi, lekkimi pociągnięciami zamiast jednej twardej kreski.

  1. Zrób delikatny peeling i nałóż balsam, żeby kredka prowadziła się równo.
  2. Postaw literę X na łuku kupidyna.
  3. Zaznacz środek dolnej wargi i oba kąciki.
  4. Połącz punkty krótkimi pociągnięciami, nie jedną linią.
  5. Rozetrzyj kredkę ku wnętrzu warg, żeby cień był miękki.

Rozcieranie to krok, który decyduje o tym, czy kontur będzie widoczny jako obrys, czy jako cień. Rozetrzyj kredkę ku wnętrzu warg, a usta wyglądają na pełniejsze i bardziej naturalne. Krótkie kreski na najbardziej wypukłych partiach ust, rozcierane do środka opuszkiem lub pędzelkiem, dają miękki cień, który działa jak subtelny efekt 3D.

Kredka musi być w miarę twarda. Zbyt miękka końcówka sprawia, że linie wychodzą nierówne i szybko się rozmażą, więc zamiast równać kształt, będziesz go poprawiać. Rozmyty kontur skorygujesz, jeśli po wykonaniu obrysu lekko rozetrzesz kredkę do wewnątrz ust.

Jaka konturówka pasuje do pomadki, którą już masz?

Dobór kredki zaczyna się od tego, co leży w twojej kosmetyczce. Konturówkę dobieraj w odcieniu zbliżonym do naturalnego koloru warg albo do pomadki, której używasz najczęściej.

Dla naturalnego efektu wybierz kredkę w tonie podobnym do szminki. Chcesz mocniejszego konturu? Sięgnij po odcień o pół tonu ciemniejszy.

Przy powiększaniu ust trzymaj się zasady, że kredka ma kolor pomadki albo jest o ton ciemniejsza. Harmonijne połączenie kolorów pomaga zwiększyć objętość warg.

Zbyt ciemną konturówkę łącz z jasną szminką tylko wtedy, gdy świadomie dążysz do efektu ombre. W innym wypadku różnica między kredką a pomadką będzie widoczna na ustach jako osobna obwódka.

Warto też patrzeć na samą kredkę, nie tylko na kolor. Żeby precyzyjnie obrysować linię ust, kredka musi być w miarę twarda. Zbyt miękka końcówka daje nierówne linie, które szybko się rozmażą.

Przy makijażach typu nude wybierz odcień zbliżony do naturalnego koloru warg lub maksymalnie o ton do dwóch ciemniejszy. Łatwiej go rozetrzesz i uzyskasz efekt naturalnego powiększenia warg.

Zanim w ogóle sięgniesz po kredkę, przygotuj usta. Zrób delikatny peeling i nałóż balsam, żeby kredka prowadziła się równo. Makijaż nie uda się na suchych ustach.

Jak obrysować usta, żeby wyglądały na większe, ale nie przerysowane?

Zacznij od przygotowania ust, bo na suchych wargach żaden kontur się nie utrzyma. Zrób delikatny peeling, nałóż balsam i poczekaj, aż wsiąknie. Dopiero potem sięgaj po kredkę.

Konturówkę dobierz do naturalnego koloru warg albo do pomadki, której używasz najczęściej. Chcesz efektu naturalnego? Bierz odcień zbliżony do szminki. Mocniejszy kontur? O pół tonu ciemniejszy. Zbyt ciemna kredka przy jasnej pomadce da efekt, który zamiast powiększać, będzie wyglądał jak obcy obrys.

Zaznacz literę X na łuku kupidyna, postaw punkty na środku dolnej wargi i w kącikach. Te punkty połącz krótkimi pociągnięciami, nie jedną twardą kreską. Kredka powinna być w miarę twarda, bo miękka końcówka zostawia nierówne linie, które szybko się rozmażą.

Chcesz optycznie powiększyć usta? Wyjdź kredką poza naturalny kontur tylko na środku górnej i dolnej wargi. Kąciki zostaw w naturalnej linii, bo tam najłatwiej o przerysowany wygląd.

Potem rozetrzyj kredkę do wnętrza warg opuszkiem albo pędzelkiem. Ten miękki cień działa jak subtelny efekt 3D i sprawia, że usta wyglądają na pełniejsze.

Przy opadających kącikach sięgnij po cielistą konturówkę i obrysuj usta tuż powyżej kącików. Przy asymetrii węższą wargę poprowadź nieco ponad naturalną linią, a grubszą zwęż konturem od wewnątrz, nie dochodząc do krawędzi. Rozmyty kontur poprawisz, rozcierając kredkę do wewnątrz po wykonaniu obrysu.

Konturówką możesz wypełnić całe usta. To sposób na trwały makijaż, zwłaszcza gdy nakładasz na wierzch szminkę w podobnym odcieniu. Pamiętaj o umiarze: cienka linia, naturalny kolor i delikatne roztarcie chronią przed sztucznym wyglądem.

Zanim wyjdziesz z domu, sprawdź usta w świetle dziennym. Jeśli kontur rzuca się w oczy mocniej niż kolor warg, rozetrzyj go jeszcze raz.

Close-up view of a woman applying lipstick using a makeup pencil, highlighting beauty and cosmetic details.
Fot. https://kaboompics.com/

Co zrobić z kredką po obrysowaniu, żeby kontur wyglądał naturalnie?

Obrysowanie to dopiero połowa roboty. Kredka zostawiona jako twarda linia wygląda jak narysowana ołówkiem i zdradza, że coś kombinowałaś przy ustach. Dlatego po obrysie rozetrzyj kredkę do wewnątrz warg.

Rób to opuszkiem palca albo małym pędzelkiem, krótkimi ruchami od krawędzi do środka. Kredka łączy się wtedy z kolorem warg, a granica przestaje być widoczna. Ten miękki cień na najbardziej wypukłych partiach ust działa jak subtelny efekt trójwymiarowości, więc usta wyglądają na pełniejsze, a nie na obrysowane.

Rozcieranie załatwia też dwa problemy, które zdarzają się najczęściej. Jeśli kontur wyszedł rozmyty albo nierówny, właśnie przeciągnięcie kredki do środka go ratuje, bez zmywania całego makijażu. A jeśli któraś kredka okazała się zbyt miękka i linia rozmazywała się pod ręką, rozcieranie zamienia ten błąd w cieniowanie.

Przy okazji możesz wypełnić kredką całe usta, zanim sięgniesz po szminkę. To sposób na trwalszy makijaż, bo kolor trzyma się na kredce, a nie tylko na pomadce.

Na koniec zostaje światło. Rozświetlacz to nie to samo, co błyszczyk na całych ustach, chodzi o punkt na łuku kupidyna i środek dolnej wargi. Jedno muśnięcie wystarczy, bo jaśniejszy odcień wysuwa te miejsca na pierwszy plan i powiększa wargi. Omijaj kąciki, tam rozświetlenie podkreśla każdą nierówność.

Podejdź z lusterkiem do okna i sprawdź usta w świetle dziennym. Sztuczne światło w łazience wygładza wszystko, a właśnie w dziennym widać, czy kontur nie wyszedł za mocny.

Kiedy konturówka wystarczy zamiast pomadki?

Konturówka może zastąpić pomadkę, jeśli wypełnisz nią całe usta. To sposób na trwały makijaż, bo kredka trzyma się dłużej niż szminka i mniej schodzi przy jedzeniu czy mówieniu. Wystarczy jedna kredka, żeby usta miały kolor i kształt.

Do takiego wypełnienia wybierz odcień zbliżony do naturalnego koloru warg albo o ton ciemniejszy od pomadki, którą zwykle nosisz. Harmonijne połączenie kolorów pomaga zwiększyć objętość ust. Zbyt ciemna kredka na całych ustach będzie wyglądać ciężko, chyba że świadomie dążysz do efektu ombre.

Liczy się też twardość kredki. Do obrysowania linii potrzebujesz końcówki w miarę twardej, bo zbyt miękka daje nierówne linie, które szybko się rozmażą. Przy wypełnianiu całych ust miękka kredka jest wygodniejsza, ale do samego konturu lepiej sprawdza się twardsza.

Zacznij od łuku kupidyna, potem przejdź do dolnej wargi i kącików. Postaw literę X na łuku kupidyna, zaznacz środek dolnej wargi i kąciki, a potem połącz te punkty krótkimi pociągnięciami zamiast jednej twardej kreski. Dopiero potem wypełnij środek.

Jeśli kontur wyszedł rozmyty, rozetrzyj kredkę do wewnątrz warg. Ten ruch poprawia linię i jednocześnie daje efekt cieniowania, dzięki któremu usta wyglądają na pełniejsze. Roztarcie do środka działa jak subtelny cień 3D.

Na koniec sprawdź usta w świetle dziennym, nie przy lampce w łazience. To tam zobaczysz, czy kolor nie wyszedł ciemniej, niż zakładałaś, i czy kąciki zostały w naturalnej linii. Przy następnym makijażu spróbuj wypełnić usta samą konturówką i noś je tak przez kilka godzin. Zobaczysz, w których miejscach kredka schodzi najszybciej i czy potrzebujesz pod nią cienkiej warstwy pomadki.